Zmagania WordPressowe – czyli co mi się przydarzyło w tym tygodniu :)

obecnie 6 komentarzy

zmagania wordpressowe przy kawie

Zmagania WordPressowe

Moja miłość do WordPressa rozkwita. Powolutku przeradza się w głebokie, dojrzałe uczucie, aczkolwiek zaliczam zdrady… na rzecz grup Facebookowych z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemu lub papierowych poradników o WordPressie 😉 Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ moje rundy bitewne, zmagania WordPressowe, potyczki czasami niestety kończą się wygraną WordPressa. A kto lubi przegrywać? Ja się pytam?! No kto?! Ale, że nie należę do tych, którzy łatwo się poddają, szukam pomocy tak długo, aż ją znajdę. Ponieważ:

Zwycięzca nigdy się nie poddaje, poddający się nigdy nie zwycięża.

Harlan Coben

 

Jak już wiesz,od momentu gdy WordPress pojawił się w moim życiu, moja monotonna poukładana codzienność nabrała kolorów, ba! przeszła rewolucję. Rozpoczęła się jazda bez trzymanki, bez zapiętych pasów, z drogowskazami, których nie umiem jeszcze w pełni wykorzystać i… trwa do dziś. I jest pięknie! Rozgościłam się w świecie wirtualnym i z uśmiechem na ustach i radością związaną z poznawaniem, eksploruję ten świat, potykam się, upadłam… upadając chwytam wyciągniętą pomocną dłoń. No i właśnie!

Czyja to DŁOŃ w tym tygodniu i w czym mi pomogła 😉

To nie była jedna dłoń tylko WIELE! Ale ad rem 🙂 Otóż spijając kawę, powiedzmy relaksując się, postanowiłam zmienić pewne wpisy na stronie głównej, a konkretnie sekcję z ikonkami. Chciałam tam umieścić informacje o mnie, mojej ofercie i umożliwić łatwy dostęp do formularza ofertowego. No przecież UMIEM to robić! Podpięłam wszystko, załączyłam adresy URL, zrobiłam szybką edycję. Sprawdzam w zalogowanej wersji strony. Chwila prawdy…Voila! Hura! Działa! Wszystko zrobiłam jak trzeba! (Pamiętaj takie rzeczy sprawiają mi dziką radość…tak nadal 🙂 ) No to co, ostatnia rzecz, wylogować się i sprawdzić efekt moich działań online.

I tutaj zaczynają się schody!

Sprawdzam raz, sprawdzam drugi, sprawdzam w telefonie i NIE MA! O zgrozo! Nie ma wersji zmienionej tylko jest nadal wersja poprzednia! Ale jak to?! Rozsądek uspokaja panikującą Lucy. Ok, raz jeszcze zalogowana: wszystko jest, wylogowana poprzednia wersja. No nie! Moje zwoje mózgowe pracują jak oszalałe, kombinują. Testuję wszelkie pomysły, które przychodzą mi do głowy ( uwierz trochę ich było 😉 ). I nadchodzi ten moment….

Kapitulacja…

No znowu WordPress górą! Ale nie, nie ze mną te numery. WordPress mnie nauczył cierpliwości, nie poddawania się i przede wszystkim umiejętności szukania! Wiem, że jest BARDZO przyjazne miejsce w sieci, gdzie można liczyć na pomoc. To jest grupa na Facebooku Jesteśmy Interaktywne. Co ja bym bez dziewczyn zrobiła? Pewnie szukała odpowiedzi w artykułach dostępnych online. Ale to nie byłoby takie ekspresowe. I czy potrafisz sobie wyobrazić, jakie było moje zdumienie i jednocześnie ogromna radość, gdy już w pierwszej odpowiedzi miałam rozwiązanie problemu? Tak w pierwszej! Magdalena Zygmunt wygrała kasting na najszybciej i najtrafniej udzieloną pomoc ever! Zadała pytanie: A używasz może jakieś wtyczki typu WP Super Cache? No jak nie, jak TAK!

Prawie pokonana podnoszę się z kolan!

Wtyczka wyłączona i włączona i WSZYSTKO ŚMIGA JAK TRZEBA! Normalnie czułam się jak  tańczący gif, sukces osiągnięty! I znowu ja górą! Dzięki Magdzie oczywiście, ale to nie WordPress wygrał all in all 🙂 . Oczywiście zaraz po Magdzie odezwały się moje niezawodne wybawicielki Sylwia Stein, Kamila Nitschka, Ilona Popławska. 

 Pomoc dostępna od zaraz!

Możesz sobie wyobrazić jak bardzo byłam zdumiona i zaskoczona faktem, że jedno pytanie wystarczy, by problem został rozwiązany. W świecie, gdzie nic nie przychodzi łatwo, są takie miejsca, gdzie pierwsza udzielona pomoc jest skuteczna. Czy to nie cudowne? Dziewczyny BARDZO Wam dziękuję! Dzięki Wam, uczę się cały czas na moich błędach związanych z tymczasową niewiedzą. Ale dzięki temu już wiem więcej. I to jest piękne! Kocham ten stan, kiedy wiem, że idę do przodu. Na pewno jeszcze nie raz zwrócę się do Was o pomoc i wiem, że zostanie mi ona udzielona, bo do tej pory się nie zawiodłam. Poznałam już trochę specyfikę funkcjonowania grup na Facebooku i  zachwyca mnie fakt, że dziewczyny (bo w większości jestem w dziewczyńskich grupach 😉 ) są tak otwarte, niosą pomoc zupełnie za darmo, dzielą się wiedzą i doświadczeniem.

I niech ktoś mi powie, że życie nie jest piękne, skoro mamy pięknych ludzi wokół!

 

Jeśli uważasz, że znalazłaś tutaj wartościowe treści, które wykorzystasz tworząc swoją stronę WWW, to będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz kilka słów w komentarzu i podzielisz się informacją o mojej stronie z osobami, którym może przydać się taka wiedza. Nigdy nie wiadomo 😉

Odwiedź Lucy:

Moje życiowe hasło przewodnie to: bój się i rób. Rozwijam swoją działalność oferując usługi wirtualnej asystentki uwielbiającej WordPressa i język angielski. Jestem mamą dorosłego syna, żoną, miłośniczką psów i innych futrzaków, sportowcem - amatorem oraz fanką rocka.

6 Komentarzy

  1. Monika D.
    | Odpowiedz

    Piękne słowa, aż bije z nich energia, nowa energia. I z całego serca życzę Ci, aby tej nowej energii nigdy nie zabrakło 😉 ściskam gorąco!

    • Lucy
      |

      Bardzo dziękuję za słowa otuchy, bezcenne 🙂 ściskam

  2. Danka
    | Odpowiedz

    Ostatnio rozwiązanie jednego z moich wordpresowych problemów przyszło do mnie…we śnie! :-)))) Ale im dalej w las, tym więcej drzew i na pewno przyjdzie moment, że trzeba będzie wyjść ze skorupy i zadać pytanie w jakiejś grupie. Dla mnie jest to trudne, bo raz, jest to przyznanie się do braku wiedzy, dwa – kapitulacja na polu samodzielnego wyszukiwania rozwiązań. Ale tak na prawdę przecież nie chodzi o to, żeby na jakąś drobnostkę tracić tydzień z życia (nawet dzień to za dużo!), kiedy można problem rozwiązać szybciej. A przecież liczy się skuteczność! A i przecież tym pomagającym pomagania sprawia przyjemność, tworzą się fajne więzi, umacnia się społeczność 🙂 SAME PLUSY!!

    PS: Dzięki twoim przebojom już będę wiedziała co robić, jak zmiany na stronie nie będą się chciały uaktualniać 😀

    • Lucy
      |

      Też chcę takie sny 🤗 To prawda, że pytając przyznaję się do niewiedzy, ale to prawda ☺️ Nie wszystko wiem. Tak jak napisałaś ważne, że wiem gdzie szukać rozwiązania problemu i oszczędzam mnóstwo czasu. A to jest bezcenne! Zdobyta w ten sposób wiedza jest już moja 😊 Dziewczyny naprawdę bardzo chętnie pomagają a ja staram się mieć w głowie hasło: każdy kiedyś zaczynał 😉 Ważne, żeby iść do przodu! Powodzenia Danusiu życzę Tobie i sobie w tych zmaganiach WordPressowych 😘

  3. Aga
    | Odpowiedz

    Jakiś czas temu ktoś mnie zapytał, czego trzeba się nauczyć, jakie umiejętności rozwinąć, żeby być coraz lepszym w WordPressie i robieniu stron. No i w pierwszym odruchu chciałam wyliczyć rzeczy czysto techniczne, ale potem pomyślałam, że to nie o to chodzi. Że o wiele ważniejsze jest wyrobienie w sobie odruchu chęci rozwiązywania problemów, szukania rozwiązań i nie poddawania się. W tym wlicza się również proszenia o pomoc we właściwych grupach. To wcale nie takie proste, jakby się mogło wydawać, o często obawiamy się, czy oby się nie ośmieszymy (oczywiście niepotrzebnie). Dlaczego rzeczy techniczne są mniej ważne? Bo one się zmieniają i nie wiemy, co będzie istotne za 2,3 lata, za pięć. A jak w sobie wyrobimy takie nawykowe myślenie „szukam rozwiązań”, to będziemy prędzej czy później stanie się dla na jasne jak słońce, że z każdej sytuacji znajdziemy jakieś wyjście i sobie poradzimy. Jak nie sami, to znajdziemy ludzi, którzy nam pomogą. Ty tym wpisem udowodniłaś, że właśnie masz tę cechę. I to jest fantastyczne.

    • Lucy
      |

      Aga,
      zrozumienie i taka opinia osoby, która prawdziwie jest EKSPERTEM w dziedzinie i ma niepodważalną markę na rynku, jest bezcenna. Pierwszy raz natknęłam się na Twój blog szukając informacji na temat RODO. Znalazłam o GIODO i RODO, i nie tylko. Poruszasz bardzo ciekawe tematy, analizujesz problemy, wyciągasz konstruktywne wnioski, które dla osób na początku przygody WordPressowej są świetnym kierunkowskazem.
      Zawsze się waham przed zadawaniem pytań świadczących o mojej niewiedzy. Ale czy będę mądrzejsza, jeśli zrezygnuję z poszukiwania rozwiązania tylko dlatego, że się wstydzę, boję co powiedzą inni? Otóż mimo wszystko wolę wiedzieć! Nikt nie rodzi się z wiedzą.
      Zgadzam się z Tobą w 100%! Dziękuję za Twoją wiedzę, Twój blog, na którym się nią dzielisz i za Twoją opinię.
      To właśnie tacy ludzie czynią świat piękniejszym!

Masz ochotę zostawić kilka słów? Ależ się nie krępuj :)